| hotelpfadblog |
| ::księga
gości:: 2010 wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2009 grudzień listopad październik 2006 styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień |
Leniwie... Z głośników sączy się leniwa, niedzielna muzyka. Trąbka i saksofony delikatnie muskają przyciemnione wnętrze. Dwoje młodych ludzi przy stoliku obok rozmawia o studenckim życiu, zaśmiewając się z przygłupawych tekstów w magazynie dla kobiet. Popołudniowe słońce wkrada się przez drzwi do ciemnego wnętrza, oświetlając laptopa, nad którym siedzi młody chłopak z długimi włosami i słuchawkami na uszach. Troje przyjaciół przy barze dyskutuje o flimach Zanussiego. Dwie Polki tłumaczą młodemu Amerykaninowi, co znaczy "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona droga płciową". Amerykanin właśnie przyjechał z Berlina i chce uczyć Polaków angielskiego. A ja w myślach robię im wszystkim zdjęcia. Zdjęcia niedzielnego, krakowskiego popołudnia, które tak lubię. hotelpfad 2010-09-19 21:22:26 skomentuj (2) Klasztornie Nie jestem pewien, czy w Klasztorze tak właśnie należy się zachować. W każdym razie, robić zdjęć nikt nie zabronił. No chyba, że pająkom... Albo wężom. Brrrrr. Można też fotograficznie flirtować z polską armią, lub prosić Opatrzność, żeby ktoś w końcu usiadł na tej pięknej ławeczce. To wszystko jednak tylko piątkowe, przedweekendowe dodatki do tego cudownego zapachu jesiennych liści w miejscu tak wielu dziecięcych wspomnień. Dziś zostały spięte klamrą z dorosłością. Klamrą pocałunku i wtulenia się w siebie z całych sił. Na Twoje: "Daj mi klucze, pojadę do Ciebie" odpowiedziałbym "Czasem chciałbym Cię ukraść". Dziś ukradłem. Na trochę. hotelpfad 2010-09-17 21:52:03 skomentuj (1) Nie dopiłaś wody... Pić mi się chce. Nie dopiłaś wody. To nie szkodzi, wrócę tam jeszcze. Wrócisz. Najbardziej zapamiętałem, jak w ciemnym przejściu muzeum, obejmujesz mnie od tyłu i oplatasz rękami mój brzuch. Chciałbym jeszcze pozwiedzać. Choć nie było tam do śmiechu. Literami w książkach wypełniły się luki, białe plamy sprzed kilku miesięcy. "Musiał nadejść ten czas". Możesz mówić o czymś innym? Czemu? Bo nie chcę znów płakać. "Tobie - ja". hotelpfad 2010-07-06 23:31:23 skomentuj (4) 1800 Po afrykańskich drogach 1.800 km. Polczyłem zdjęcia. 1.800. jedno zdjęcie co kilometr. Marrakesz olśniewa, Fez zachwyca, Agadir zostaje w pamięci. Za to Monachium, kiedyś rodzinne, dziś trochę drażni. W domu, gdzie nie ma domu, jest za to niebiesko, pachnąco i letnio. Odświeżająco, schładzająco i powracająco :) A lekko zagięte fioletowe kokardki przy butach, wywołują uśmiech na samą myśl, że możnaby je przykleić :). Personel w restauracji też się uśmiecha, a my sobie nic z tego nie robimy :) hotelpfad 2010-06-18 13:19:52 skomentuj (1) Migawka
Czasami myślę o tym, jakby to było - zrobić fotoreportaż z własnego życia. Nie pamiętnik, jak tu, gdzie słowami maluje się kreację własnych wyobrażeń. Nie urywki zapisanych gdzieś rozmów, z których między słowami odczytywałbym dni i tygodnie. Nie nagrania głosu czy ruchomych obrazów, nastrojowe, albo sytuacyjne. Ale właśnie zdjęcia. Jedna dwusetna, a może jedna sześćdziesiąta sekundy, zatrzymana na światłoczułej matrycy już na zawsze. hotelpfad 2010-05-14 23:53:02 skomentuj (7) |
Zawsze Jest wieczna Lektury na zakupach? ri yours scarabee |